Wikingowie jako wojownicy.

Głównym powodem, dla którego obawiano się najazdów Wikingów, był nietypowy dla innych europejskich ludów kierunek, z którego atakowali, czyli od strony wybrzeży. Ich ataki były niespodziewane – na swoich łodziach byli zdolni do pokonywania bardzo długich dystansów w szybkim czasie. Napadali nagle i wyjatkowo ciężko było się przed nimi obronić. Wojownicy z północy uznawani byli za nieustraszonych i żadnych krwi. Furia, w jaka wpadali w czasie walki, była legendarna i wspomnienie o niej wywoływało strach u podbijanych ludów. Ze względu na to, że byli poganami, nie szczędzili też kosciołów i klasztorów, które z powodu swojego bogactwa stanowiły dla nich atrakcyjny cel napasci. Szczególne nasilenie najazdów Wikingów miało miejsce w dziewiatym wieku. Ponieważ również w tym okresie swoje podboje nasiliły inne narody jak Madziarowie i nacje arabskie, chrzescijańska Europa na sto lat stanęła w ogniu. Pladrowane były miasta na terenie Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Rosji i Bałkanów. Siłę armii Wikingów stanowiła piechota, wojownicy posługujacy się mieczami, toporami i włóczniami, którzy za pomoca okragłych, obitym metalem tarcz tworzyli zwarta, trudna do przełamania formację. Szczególnie krwawe były bitwy morskie, które trwały aż do całkowitego unicestwienia załogi wrogich statków.

Menu

Polecamy